Tlen na Mac OS X – a jednak!
12 March 2009 Komentarze (2)
Ostatnio, po opublikowaniu Tlena dla Linuksa, zastanawiałem się na flakerze, czy jest jakaś szansa na udostępnienie także wersji pod Maka. Z odpowiedzią przychodzi O2, udostępniając dziś swój komunikator dla Mac OS X. W ten sposób zyskujemy kolejną aplikację – po Adium i Kadu, która w prosty sposób pozwoli korzystać z sieci Gadu-Gadu i Tlen.
Całą paczkę znajdziecie na tlenowskiej stronie. Plik do pobrania zajmuje 31 MB, a cały program po instalacji o ile dobrze spojrzałem 67 MB. Jak widać jest to beta, w co nie wątpię po chwili zapoznania się z możliwościami tego cacka.

Wyliczając, najważniejsze cechy:
- Typowy zaokrąglono-rogowo-makowy wygląd, podchodzący pod Adium.
- Możliwość korzystania z kont Tlen.pl , GG , XMPP.
- Lista podzielona na kategorie, czego NIE można wyłączyć niestety.
- Każda kategoria do zwinięcia, jednak nie uważam tego za dobre rozwiązanie.
- Dziwnych avatarów NIE da się wyłączyć.
- Dwie opcje podglądu listy – wszyscy i zalogowani.
- Powiadomienia o nowych wiadomościach, przesyłanych plikach w Growlu.
- Brak liczby wiadomości, powiadomień w ikonce Docka, jedynie poprzez wyskakujące nowe okno rozmowy czy wspomnianego wcześniej Growla.
- Po otrzymaniu maila otrzymujemy wiadomość w formie wiadomości gg, jednak to co możemy z nią zrobić to jedynie przeczytać temat – nadawca sam musi przejść na stronę mailu, a co więcej domyślić się, że właśnie go dostał…
- Gdy ktoś pisze do nas wiadomości – jego status w formie kolorowej ikonki znika, nie wiadomo w jakim celu.
- Przycisk preferencji w liście kontaktów nie działa – musimy je uruchomić za pomocą “cmd+,” bądź Tlen -> Preferencje.
- Standardowo zainstalowane 14 wtyczek, najpotrzebniejszych do normalnego funkcjonowania.
- Wyszukiwarka osób na dole listy nie uruchamia się po wciśnięciu Tab, należy na nią kliknąć.
- Gdy próbujemy szukać kontaktu za pomocą klawiatury – w zasadzie ograniczamy to do jednej, pierwszej literki – więcej się niestety nie filtruje.
- Przesyłanie plików i obrazków działa.
- Mimo wszystko cały czas mam wrażenie, że wszystko działa wolno.
Szybki wgląd na podstawowe opcje:
Wtyczki:
Archiwum:
Po najechaniu na kontakt:
Po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na kontakt:
Powiem szczerze, że jestem troszkę zniesmaczony. Miejmy nadzieję, że do wersji finalnej przekonam się do produktu, jednak na chwilę obecną idzie w odstawkę i czeka na lepsze czasy. Po prostu zarówno lista kontaktów, jej zarządzanie i powiadamianie o najnowszych wiadomościach uniemożliwiają swobodne korzystanie z programu. Pozostaje cało-ekranowe Kadu lub Adium ze znikającymi kontaktami. Tak czy siak, najistotniejszym jest fakt samego zauważenia w końcu makuserów i miejmy nadzieję, że doczekamy się niebawem jakiegoś pełnego produktu…
A jakie są wasze wrażenia?
Podobne wpisy: | Zobacz również: |





co to oznacza calo-ekranowe kadu? Nic zlego w nim nie zauwazylem, no troche odstaje wygladem od adium ale jest bardziej uzywalne. Natomiast na pewno nie zajmuje calego ekranu ;)
PS. Niedawno odkrylem Kadu Windows i sprzedalem mojej siostrze :)
Ja się przyznam szczerze, że od czasu kiedy włączyłem kadu na pełnym ekranie to nie umiem go zmniejszyć. Dolny pasek w ogóle ucieka w daleką niewiadomą przestrzeń. To u Was tak nie jest?
Zostaw swoją opinię!
RSS
Blogroll
Odwiedzający
Kategorie
Ostatnie komentarze
Reklama