Całą zabawę z tym modelem rozpoczęliśmy w czerwcu, kiedy to po małym wycieku informacji od pracownika jednej z większych sieci marketów elektronicznych na blogu pojawił się wpis, a zarazem pytanie – Vedia B6 jako iPod Killer?. W zasadzie ciężkie pytanie, jednak biorąc pod uwagę rewolucyjność odtwarzacza Apple i zarazem kultowy stereotyp mp3=iPod nie można zwiastować dużo, w końcu player nie rewolucjonizuje rynku, a producent daje po prostu model, który może stać się pewnego rodzaju kolejnym substytutem w danej kategorii cenowej czy jakościowej. Ale to też kosztem niemałej reklamy, buzzu, wommu …
“Ajfon srajfon” jak mawiają najwięksi przeciwnicy dziecka Apple. Nie ulega wątpliwości, że firma ta w pewien sposób zrewolucjonizowała rynek telefonów komórkowych, tak jak wcześniej zrobiła to z odtwarzaczami MP3. Wszystkie najnowsze pozycje, stawiające na multimedia i targetowane do młodych, czy lanserów nadwyraz przypominają mi takiego ograniczonego iPhone. Krzykacze i ubijacze piany zwykle głośno krzyczą mówiąc na temat durnoty i ułomności telefonu – jednak czy ten telefon jest naprawdę tak daremny aby wieszać na nim psy?
Pamiętam jak wieszałem psy na najnowszym tworze Apple – iPodzie shuffle, który w najnowszej odsłonie nie posiada przycisków. Pomysł iście diabelski, minaturyzacja ponad miarę. Jednak czy ruch w dobrą stronę? W marcu postukałbym się tylko po głowie na samą myśl o zakupie. Dziś po ponad 2 tygodniowym testowaniu sprzętu mogę spokojnie powiedzieć… idea boska! Nie wiem czy to marketing tej wspaniałej firmy znów mnie przekonał, a może rzeczywiście nie taki diabeł straszny jak go malują? Po ponad miesięcznym spóźnieniu (za co niezmiernie przepraszam) zapraszam do zapoznania się z moją małą …
Dziś miała miejsce konferencja Telekomunikacji Polskiej, która już od dłuższego czasu zapowiadała walkę w segmencie większych szybkości i tańszego dostępu do internetu. Jak sam prezes TP Maciej Witucki wspomina firma objęła strategiczną misję lekkiego dogonienia całej reszty Europy, na tle której wyglądamy dość blado. Zarówno jeżeli chodzi o prędkości oferowane i użytkowane, jak również ceny z nimi związane. Miała być rewolucja, coś co zaskoczy publikę, ucieszy klientów, poszerzy horyzonty. I jak? No nawet, nawet.
Czytaj całość »Dziś miała miejsce konferencja Telekomunikacji Polskiej, która już od dłuższego czasu zapowiadała walkę w segmencie większych szybkości i tańszego dostępu do internetu. Jak sam prezes TP Maciej Witucki wspomina firma objęła strategiczną misję lekkiego dogonienia całej reszty Europy, na tle której wyglądamy dość blado. Zarówno jeżeli chodzi o prędkości oferowane i użytkowane, jak również ceny z nimi związane. Miała być rewolucja, coś co zaskoczy publikę, ucieszy klientów, poszerzy horyzonty. I jak? No nawet, nawet.
Wyjazd służbowy, wycieczka nad morze, czy chociażby zbyt duże koszty podłączenia naszego domu do sieci telefonicznej – te i wiele innych przykładów dokładnie obrazuje target w jaki coraz szerzej atakują operatorzy telefonii komórkowej. Nie powiem, świetna i wygodna sprawa, ale nie zawsze korzystna cenowo i użytkowo. Załóżmy zatem, że jesteśmy osobą poszukującą czegoś na wakacyjny czas, która swojego notebooka czy netbooka często ma przy sobie i nie chce się ograniczać dostępem do internetu. Posiadamy swój modem, bądź model laptopa już wbudowanym. Idealny wybór? Wersja na kartę, bo po co na …
Zastanawialiście się kiedyś czym tak naprawdę kierujecie się podczas wyboru komputera? Liczą się głównie bebechy – świetny piętnastordzeniowy procesor, superwydajna karta graficzna połączona w potrójnym SLI, miliard gigabajtów pamięci, o infinityzymalnej ilości terabajtów na dysku nie wspominając. Tak, może to i dobra zasada kiedy wybieramy komputer stacjonarny, a z uwagi na to że przez ten sam pryzmat spoglądamy na komputery przenośne nie do końca potrafimy dostrzec to co w notebookach najważniejsze i tego do czego naprawdę będziemy ich używać. Z czego wziął się fenomen Macbooków? Przecież powszechnie mówi się, co …
Całą zabawę z tym modelem rozpoczęliśmy w czerwcu, kiedy to po małym wycieku informacji od pracownika jednej z większych sieci marketów elektronicznych na blogu pojawił się wpis, a zarazem pytanie – Vedia B6 jako iPod Killer?. W zasadzie ciężkie pytanie, jednak biorąc pod uwagę rewolucyjność odtwarzacza Apple i zarazem kultowy stereotyp mp3=iPod nie można zwiastować dużo, w końcu player nie rewolucjonizuje rynku, a producent daje po prostu model, który może stać się pewnego rodzaju kolejnym substytutem w danej kategorii cenowej czy jakościowej. Ale to też kosztem niemałej reklamy, buzzu, wommu …
Technologia Blu-ray powoli wchodzi pod strzechy naszych domów. Od jakiegoś czasu w lepszych laptopach pojawiają się wbudowane czytniki płyt nagranych w tejże technologii, a ceny tych stacjonarnych wersji spokojnie idą w dół. No ale do czasu kiedy wszystko nie pospada na łeb na szyje co najmniej do obecnego poziomu cenowego odtwarzaczy DVD nie mamy szans na wielki boom na te urządzenia.
Troszkę rozbawiony tym co wkleił @hazan na flakerze postanowiłem spojrzeć na spokojnie na obecne laptopy sprzedawane w iSpocie i z zaciekawieniem porównać je do tego co obecnie oferuje rynek notebooków w naszym kraju. Wybrałem myślę idealny model jako głównego zawodnika reprezentacji – Sony VAIO z serii FW, czyli sprzęt dedykowany osobom, które właśnie mają ochotę wykorzystać potencjał płynący w laptopie do rozwoju swoich multimedialnych zainteresowań.
“Ajfon srajfon” jak mawiają najwięksi przeciwnicy dziecka Apple. Nie ulega wątpliwości, że firma ta w pewien sposób zrewolucjonizowała rynek telefonów komórkowych, tak jak wcześniej zrobiła to z odtwarzaczami MP3. Wszystkie najnowsze pozycje, stawiające na multimedia i targetowane do młodych, czy lanserów nadwyraz przypominają mi takiego ograniczonego iPhone. Krzykacze i ubijacze piany zwykle głośno krzyczą mówiąc na temat durnoty i ułomności telefonu – jednak czy ten telefon jest naprawdę tak daremny aby wieszać na nim psy?